Wigilia - jaka jest u Ciebie?

image

Jeszcze 5 dni!

opowiem Ci jak to będzie u mnie...

We wtorek do godziny 16.00 będzie już całkiem ciemno. Pogaszę główne światła w domu, zostawię tylko lampki na choince, zapalę świeczki zapachowe. Wyjrzę z dziećmi przez okno i będziemy wypatrywać pierwszej gwiazdki.
Bardzo lubię punktowe oświetlenie w domu...nie lubię kiedy jest ciemno ale lubię żeby było nastrojowo.
Może wyjdę przed blok i zrobię dziewczynkom zdjęcie jak wypatrują pierwszej gwiazdki. To są takie dziecięce pocztówki, które powinny być w każdym albumie.
Potem przyjdą do nas goście - moi rodzice, dwie babcie i dziadek. Pokrzątam się z mężem po kuchni, będzie zamieszanie i w końcu usiądziemy wszyscy do stołu.
Przy stole jest nas coraz mniej ale cieszę się z każdej wspólnej Wigilii... W tle słychać będzie kolędy z płyt lub radia, babcie będą nucić je po cichutku, może potem zaśpiewamy razem.
Dziewczynki znają najlepiej kolędy z nas wszystkich. Z ust dzieci brzmią najpiękniej :) Pytania o prezenty zaczną się już rano i może wtedy już coś znajdą pod choinką ale te właściwe podarunki dopiero wieczorem między kolacją a ciastem...
I nadejdzie moment, który uwielbiam - mój mąż przeczyta na prezentach imiona dzieci a dziewczynki z wypiekami na twarzy zaczną rozdzierać opakowania i z wielkimi oczami i uśmiechami od uch do ucha będą sobie pokazywać co przyniósł Mikołaj (Ada nadal wierzy...)
Może wezmę aparat i uchwycę te piękne, prawdziwe reakcje a może się nimi nacieszę na żywo.
Uwielbiam dawać!
Kiedy goście pojadą do domu, włączymy sobie bajki i filmy świąteczne.
Dziewczynki siedząc na kanapie będą ściskać swoje nowiutkie, wymarzone prezenty i pójdą spokojnie spać z myślą, że jutro od samego rana mogą się nimi bawić bez końca.

Tak wygląda moja Wigilia. A jak wygląda u Ciebie?
Tradycyjnie czy nowocześnie?
A może dla Ciebie to niepotrzebny chaos i ręce pełne roboty?
Jak spędzisz ten wieczór?